Solidarni w podatkach

Jak możemy sprawić, by Europa znów była solidarna?

Podkasty

Jak to działa?

Głównym następstwem hegemonii gospodarki światowej jest fakt, że ustanowienie sprawiedliwych systemów podatkowych staje się zadaniem międzynarodowym. W miarę jak w Europie stopniowo poprawia się spójność handlowa, fundusze publiczne cierpią ogromne straty przez działania najbardziej prominentnych międzynarodowych graczy na terenie naszego kontynentu. Każdego roku kraje unijne tracą około 170 miliardów Euro w wyniku ‘optymalizacji podatkowej’, z czego 60 miliardów wynika z przerzucania zysków wewnątrz Unii przez duże korporacje, a 46 miliardów z działań najbogatszych obywateli lokujących swoje majątki za granicą. Kolejne 64 miliardy Euro znikają w międzynarodowych przekrętach VATowskich. Straty te są generowane przez obywateli wielu narodowości, którzy posiadają środki i motywację, by skorzystać z licznych luk prawnych istniejących w poszczególnych systemach podatkowych i finansowych.. Łącznie 10% całego PKB Unii lokowane jest poza jej granicami, z czego około 75% w ogóle nie zostaje zgłoszone urzędom skarbowym. Podczas gdy poszczególne kraje konkurują ze sobą obniżając stopy podatków handlowych (w pierwszej dekadzie 2000 roku spadek w Europie o średnio 10%), brzemię deficytu spada na barki szarych podatników. Zaledwie 6 krajów członkowskich korzysta na rozbieżności w stopach podatkowych pomiędzy krajami Europy (Belgia, Cypr, Irlandia, Luksemburg, Malta oraz Holandia), a średnie obciążenie podatkowe na podatnika w stosunku do PKB jest obecnie największe w historii. Dalsza niemoc Unii w ukróceniu takich praktyk podważy zaufanie i solidarność pomiędzy narodami, których wspólnym celem jest utrzymanie pokoju i zapewnienie swoim obywatelom możliwości konkurowania na równej płaszczyźnie. W 2016 roku najbardziej, z powodu procederu wyprowadzania nieopodatkowanych zysków ucierpiały Niemcy (18 miliardów), Francja (11 miliardów) i Wielka Brytania (14 miliardów). W ostatniej dekadzie byliśmy świadkami unijnego „wyścigu na samo dno” w odniesieniu do stóp podatkowych od dochodów kapitałowych, a w szczególności od zysków korporacyjnych. W rezultacie przeciętna stawka podatku dochodowego od osób prawnych spadła z 34-35% w latach 1995-1999 do 24% w roku 2009 i dalszych 22% w roku 2019. Zmniejszaniu stawek podatkowych nie przeszkodził nawet światowy kryzys finansowy, na których to działaniach najbardziej zyskują duże korporacje, a najwięcej tracą całe społeczeństwa w następstwie zmniejszenia nakładów na finanse publiczne ze strony tych pierwszych. Tłumacząc to na liczby: podatek dochodowy od osób prawnych stanowił 10% wszystkich wpływów do budżetu Unii z podatków w 2007 roku, a w następnej dekadzie zmalał do zaledwie 8% wszystkich wpływów. To spadek o całe 2 punkty procentowe. Ów wyścig na dno sprzyjał nie tylko światowym korporacjom. Był on również wielkim udogodnieniem dla najbogatszych obywateli. Maksymalne stawki podatku dochodowego w Unii Europejskiej spadły z 47% w roku 1995 do 38% w 2008, od którego to czasu pozostają w zasadzie niezmienne. 22 kraje członkowskie zdecydowały się obniżyć stawki podatku dochodowego od 1995 roku. Zyskały na tym korporacje, obywatele wielu narodowości oraz najbogatsi, a obciążenie podatkowe spadło na pozostałe warstwy społeczeństwa, np. na podatników uzyskujących średnie i niskie dochody. Taki stan rzeczy jest nie tylko najpewniejszą przyczyną rosnących podziałów społecznych, ale również powodem dużego niezadowolenia z działań Unii i poczucia niesprawiedliwości, które towarzyszy jej obywatelom. Osoby posiadające więcej niż jedno obywatelstwo korzystają ze wszystkich dostępnych im środków prawnych, by uniknąć płacenia podatków (np. porozumień dotyczących podwójnego opodatkowania), w wyniku których otrzymują neutralne podatkowo dywidendy unikając jednocześnie podatku od odsetek. Dokonują świadomych manipulacji w swoich oświadczeniach dochodowych posługując się specjalnymi kategoriami podatkowymi (takimi jak prawa autorskie, wzory użytkowe, czy znaki handlowe). Mogą również przesunąć wpływy środków trwałych poza kraj, w którym wykonywane są operacje wynikające z podpisanych umów. Firmy międzynarodowe mogą również zniekształcać wartości środków przelewanych pomiędzy oddziałami, gdyż często jest to trudne do ustalenia, szczególnie w sytuacjach, kiedy firma posiada monopol na konkretny towar lub usługę. Cyniczni „wielonarodowościowcy” często zakładają Spółki Celowe, by w ten sposób wytworzyć gospodarcze i prawne zamieszanie, które usprawiedliwi przerzucanie dużych sum pieniężnych lub środków trwałych pomiędzy jurysdykcjami podatkowymi. Ilość takich spółek w Europie gwałtownie rośnie i stanowi obecnie 80% bezpośrednich inwestycji zagranicznych Luksemburga, i aż 90% takich inwestycji w Holandii. Należy podkreślić, że Unijne raje podatkowe traktowane są jako przystanki na drodze do ostatecznego celu jakim jest przeniesienie zysków do innych, bardziej tradycyjnych rajów podatkowych, takich jak Kajmany czy Panama. Skonstruowanie sprawiedliwego systemu podatkowego jest dużym wyzwaniem stojącym przed Unią Europejską. Należałoby uszczelnić system przed stratami wynikającymi z przerzucania zysków, czy działaniami najbogatszych obywateli, którzy przelewają swoje środki na konta międzynarodowych centrum finansowych w celu uniknięcia podatku VAT. Ogólnie działania takie kosztują Unię rocznie 170 miliardów Euro. Straty wynikające z tychże praktyk stosowanych przez korporacje i najbogatszych są redukowane przez nakładanie coraz większych podatków na nas – pozostałą część społeczeństwa. Z czasem działania takie doprowadzą do jeszcze większych podziałów, niezadowolenia społecznego oraz poczucia niesprawiedliwości. Kilka krajów unijnych (ściślej mówiąc Holandia, Belgia, Luksemburg, Cypr, Malta oraz Irlandia) pogłębiają problem uchwalając prawa, które służą ich partykularnym interesom jednocześnie zaburzając spójność Unii i niszcząc ideę solidarności unijnej. Istnieją sposoby mogące poprawić obecny stan rzeczy. Wśród proponowanych rozwiązań są kontrole państw członkowskich i umieszczanie ich na Czarnej Liście Unijnych Rajów Podatkowych (czyli liście jurysdykcji podatkowych wykazujących się brakiem współpracy), co z kolei dałoby Komisji Europejskiej możliwość nałożenia sankcji na kraje, które na takiej liście by się znalazły. Jednocześnie Komisja mogłaby całkowicie wyeliminować niskie stawki podatków dochodowych od osób prawnych poprzez ustalenie minimalnej stawki obowiązującej w całej Unii tworząc tym samym zwarte, międzynarodowe szyki uniemożliwiające unikanie płacenia należnych podatków.

No Comments

Post A Comment